Blog > Komentarze do wpisu
Czterdzieści psich łapek

Psy

Jest nas dziesięcioro.

Ta myśl towarzyszyła mi cały dzień i dopiero wczoraj uświadomiłam sobie, co to znaczy.

Po tylu latach zmian "minusowych", kiedy w mniej lub bardziej dramatycznych okolicznościach psy odchodziły... Po pamiętnym roku 2005, kiedy w ciągu miesiąca straciliśmy dwa duże i na podwórku została tylko młoda, mała Inka... 

...W tym roku nagle w ciągu miesiąca zyskaliśmy dwa psy, i to dosłownie.

 

Misia

Misia pojawiła się 1 maja na ulicy, a gdy wysiadłam do niej z samochodu, oszalała z radości, tak jakby zgubiła właśnie mnie. Od tamtej pory, czy tego chcę, czy nie, mam własnego psa, osobistą "ochroniarkę". Nawet Amik zmuszony był oddać jej swoją posadę. Teraz to Misia jest psem, który chodzi za mną wszędzie i cierpliwie asystuje w robieniu zdjęć. Amik skwapliwie korzysta z urlopu i dużo teraz odpoczywa. Nareszcie, po sześciu latach wykazywania objawów ADHD!

 

Amigo & Puszek

Puszek pojawił się w połowie maja na stronie Fundacji SOS Bokserom, na której wypatrzył go przyjaciel mojego taty. Zadzwonił do niego z informacją, że znalazł szczeniaka, który wygląda jak nasze kaukazy. Obejrzeliśmy go w domu na zdjęciach, przyniosłam nawet wydrukowany portret Canona zrobiony w dniu przybycia psa do nas. "Fachowe" oko podpowiedziało nam, że aż tak potężny to Puszek nie jest i raczej nie będzie. Mimo wszystko mordkę miał tak poczciwą i sympatyczną, że postanowiliśmy go adoptować. Cokolwiek by z niego nie wyrosło - małe nie będzie na pewno, a póki co może zaprzyjaźni się z Misią, do której Miki niestety nie zapałał miłością.

Canon & Puszek

 

Przyjechała do nas miła para z wizytą przedadopcyjną. Misia była wtedy niedługo po sterylizacji, co nie uszło uwadze gości i na pewno zaliczyli nam to na plus. Zostali przywitani przez Silverkę i Filipa, który z uśmiechem obserwował ich zdumienie na wieść, że nie jest kotem brytyjskim niebieskim, a w dodatku urodziła go różnokolorowa dachowa kotka!

Zrobiliśmy wyjątek i na chwilę wypuściliśmy duże psy z kojca, żeby państwo mogli je zobaczyć. Akurat ulicą przechadzali się sąsiedzi ze swoim podhalanem, więc niechcący przyczynili się do dobrego wizerunku całej sfory. Serce mi urosło, gdy usłyszałam pełen zachwytu głos pani na widok kaukazów: "Ależ one piękne!". Specjalnie czesałam wszystkie psy jeszcze rano, żeby wypadły jak najkorzystniej ;-) Amik dał się poznać oczywiście jako maniak piłeczkowy i pies wodny.

Państwo wyjechali od nas oczarowani i przekonani, że Puszek będzie miał u nas dobrze.

Został adoptowany 29 maja i błyskawicznie się zaaklimatyzował, chociaż przez kilka pierwszych dni histeryzował, nie rozumiejąc, że może zostać sam za drzwiami. Bał się, że uciekniemy mu tylnym wyjściem albo w ogóle już się nie pojawimy przed domem?

Czuje respekt przed kaukazami, a Amika mianował swoim mamusiotatusiem. Zapatrzony jest w niego jak w obrazek i z podziwem obserwuje jego akrobacje podczas pogoni za piłeczką. Sam też lubi biegać za wszystkim, co się rusza i goni to, co mu się rzuci, ale po złapaniu zwiewa w odwrotną stronę. Jeszcze się zastanowię, czy będę go uczyć aportowania. Chyba jeden Amik wystarczy mi już na całe życie...

Zgodnie z naszymi oczekiwaniami Misia jest ulubioną koleżanką Puszka. Potrafią się bawić całymi dniami. Miki po długotrwałych dąsach wreszcie zaczął się do nich przyłączać i często "duszą się" we trójkę. Uwielbiam robić im zdjęcia.

Psy

 

Jest nas teraz dziesięcioro (samych psów oczywiście), a ja dopiero niedawno zrozumiałam, że to nie jest powszechne. Moi rodzice nie zgadzali się na te psy. Oni je chcieli wziąć.

Te wakacje są najdłuższymi w moim życiu i wcale nie żałuję, że nie spędzę ich na częstych zagranicznych wojażach. Wraz z myślą o otaczających mnie czterdziestu łapach uświadomiłam sobie coś jeszcze - znalazłam swoje miejsce na ziemi. Właśnie wśród nich.

Łącząc fascynację psami i fotografią stworzyłam dwie uzupełniające się pasje, które są sensem mojego życia. Uświadomiłam sobie to właśnie wtedy, gdy miałam ochotę się poddać.

Czterdzieści psich łapek mi na to nie pozwoliło, a w szczególności te cztery krótkie, krzywe, na których podskakuje Misia.

Psy

czwartek, 04 lipca 2013, hundediary
Komentarze
Gość: Karolina Runia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/07/04 08:16:53
Długo czekałam na ten post od czasu kiedy napisałaś że masz szczeniaka :)
Muszę przyznać że maluchy są bardzo urocze,uwielbiam takie misiowate szczeniaczki.
Z tego co wywnioskowałam Misia to ten psiak w czerwonej obroży (jaśniejszy),a Puszek to ten ciemniejszy? Oba są przeurocze.
Podziwiam Cię że, masz aż 10 psów z czego większość to psy bardzo duże,ja mam trzy z czego tylko jeden jest duży i naprawdę masę roboty ;) Ale dla takich ludzi jak My to jest tylko i wyłącznie przyjemność,bo kto mi powie że spacery,tresura,a nawet pielęgnacja naszego ukochanego pupila nie jest przyjemnością? : )
Życzę Ci powodzenia w wychowywaniu maluchów,żeby wyrosły na mądre i dostojne Leonbergery.Pozdrawiamy - Karolina,Bacuś i reszta :D
-
2013/07/04 14:45:56
Piękny wpis :) Zawsze ci zazdrościłam posiadania takiej sfory. Marzyłam by mieć więcej niż jednego psa. I nadal marzę.
Po nagłej śmierci Lakiego niestety musiałam przeżyć parę miesięcy bez czterołapa. I to były najgorsze miesiące w moim życiu. Wracam i nic nie tańcuje mi pod nogami, nic nie leci jak głupie na kanapę, nic nie szarpie nogawek. Teraz mam Daina, który jest taki jakiego sobie wymarzyłam :) Znów mam sheltie, znów mam PSA. I czuję, że żyję :)
Pozdrowienia dla ciebie i twojej sfory :)
-
bo-ness
2013/07/05 15:22:39
Zawsze lubiłam czytać o Twojej sforze, szczególnie, że posty uzupełnione są o świetne fotografie. Na pewno nie możesz narzekać na nudę przy takiej ilości psów :D Nowi mieszkańcy są śliczni, super, że pomogliście zwierzakom, które nie miały swojego człowieka.
Pozdrawiamy i życzymy udanych wakacji!
-
Gość: Edi, *.play-internet.pl
2013/07/08 17:22:47
Gratuluję powiększenia sfory :) Teraz to już na prawdę ogromna rodzina. Szkoda, że moja mam nie pała tak wielką miłością do psów i że nie mam takich warunków, bo chętnie wiodła bym takie życie jak ty ;) Oba nowe psiaki są urocze. A Puszek faktycznie z pyszczka jest cudny i troszkę przypomina Kaukaza.
Pozdrawiam :)
-
enzowy
2013/07/15 00:17:11
bardzo radosny ten wpis, bije z niego taka pozytywna energia:-). zazdroszcze, ze macie mozliwosc(miejsce) posiadania tylu zwierzat:-)
pozdrawiam:-)))
free counters Licznik odwiedzin od sierpnia 2009 free counters